Kim jestem
Nie jestem wydawnictwem ani agencją. Jestem jedną osobą, która co miesiąc siada przy biurku i pisze do Ciebie list. Prawdziwy, na papierze, z plamą po kawie w rogu.
Dead Letter Social zaczął się od prostego przekonania: w świecie który krzyczy, jeden ciepły list może zmienić czyjś dzień. Subskrybenci nie kupują klubu. Kupują człowieka.
Ktoś pomyślał o Tobie.
Nieznajomy. Bez powodu.